pub-3758145050718047

wtorek, 12 grudnia 2017

ZMIAN PRAGNIE KTOŚ KTO NIE JEST KOCHANY

___________________________________________
Ten wpis kieruje do wszystkich tych, którzy wciąż chcą się zmieniać. Również to robię nieustannie. Czasem zastanawiam się dla kogo, bo mimo iż zostałam sama, ja wciąż chcę być dla kogoś. Wciąż pragnę być coraz lepsza w tym co robię, coraz to ładniejsza, chudsza i pewniejsza siebie. A to mylne na dłuższą metę... Chcę się zadowolić swoją osobą, gdy jestem sama. A jednak przeraża mnie fakt, że nikogo przy mnie nie ma. Spoglądając w lustro widzę, że nic się nie zmienia. Jestem taka uparta, a tylko częściej płaczę. 
_________________________________________________________________

Miesiąc temu zmieniłam swój kolor włosów. Przez te 30 dni mojego życia zdążyłam kupić już farbę 4 razy- wciąż mi coś nie pasowało. Niszczyłam swoje włosy, piłam duże ilości kawy, oraz herbaty. Chodziłam co tydzień po różnych barach w poszukiwaniu zapomnienia, ale go nie znalazłam. Pisząc to chcę objaśnić wiele istotnych szczegółów. Moja zmiana miała nieść za sobą wiele dobra. Mój uśmiech z rana mówiący, że wszystko jest dobrze miał być tego dowodem, ale tak było przez kilka najbliższych dni. Byłam pewna tego, że w późniejszym okresie da się zapomnieć. Iść inną drogą. A ja jednak zamiast chodzić swoimi ulubionymi ulicami w mieście i poza miastem wybrałam kompletnie sobie obce. Tak chciałam sprawdzić swoją granicę. I uznałam, że owe nie istnieją.
Zrobiłam swój własny pamiętnik, w którym spisane są w skrócie moje ostatnie dni tego miesiąca. Miała to być moja terapia. Chodziłam codziennie tam, gdzie chciałam, aby po prostu nałykać się świeżego powietrza i nabrać nadziei na kolejny dzień. Nie wiem dlaczego zebrałam się, aby napisać o tym właśnie tutaj. Uważam, że każdy miewa takie złe dni, oraz brak samoakceptacji w sobie. Bardzo schudłam, i zbladłam- zaczęło być to moim kompleksem. Zaczęły się mną zajmować nerwy, otulać mnie do snu i budzić mocno z rana. Natchnęło mnie wszystko do zmian, ale nie wiem czy chciałam się zmieniać dla siebie. Kiedyś mówiono dobrze, a teraz jedyne co słyszałam to sam fakt, że chudnę, a nie wiedziałam czemu. W końcu czułam się nawet dobrze. Prócz tego, że wieczorami siedziałam na łące, wpatrując się w niebo pełne gwiazd i zastanawiając nad tym co dalej.
Zawzięłam się mocno w sobie. Porobiłam kilka nowych zdjęć, oraz ubrałam tak jak najbardziej lubię- kobieco i z klasą. Czuję się już bliżej sobą, jednak wciąż mi czegoś braknie. I wtedy mieszając wszystkie myśli razem ze sobą doszłam do prostego wniosku... Wszystko da się zmienić w sobie, i na świecie jednak nie da się zmienić uczuć, i miłości. - na tym zdaniu skończyła się moja myśl w moim kilkudniowym pamiętniku. Tak bardzo zmian nikt nie pragnie, niż ktoś kto chcę zostać przez kogoś kochanym. Wtedy chce być lepszy nie dla siebie, a dla tej osoby. I takie jest koło nieszczęścia człowieka. 






















NARZUTA(pudrowy róż) - CLICK
BUTY- CLICK
BLUZKA- CLICK

KOLCZYKI- CLICK
____________________________________________________________
Ponad 770 osób lubi nas na facebook'u! Ty również możesz do nich dołączyć!

18 komentarzy:

  1. ładnie

    http://www.emiblog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się z tobą zgodze. Masa osób nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo chcą zmian ale tylko wtedy gdy w gre wchodzi ta druga osoba, którą chcemy do siebie jeszcze bardziej przekonać oraz sprawić by czuła iż jesteśmy jednostką silną oraz ambitna. Spotkałam się z tym nie tyle co też u znajomych ale i siebie. Zawsze pragnęłam pokazać na jaki ideał chce wyjść a tu nie o to w tym chodzi... człowiek powinien chciec zmian przede wszystkim dla siebie by czuć ze sobą współgrającą zgodę. Ja tego się nauczyłam po paru nieudanych związkach gdzie zawsze próbowałam sie dopasować zapominając o swoim szczęściu i by zmieniać siebie dla siebie. To takie ważne a i tak nadal świadomie zmieniamy się pod wpływem pragnienia bycia kochanym i docenianym za to że istniejemy...
    Obecnie spotykam się na razie z kimś, przy kim otwieram się JA i nie zmieniam siebie pod niego, tylko faktycznie dla siebie. Zaskakuje mnie jego akceptacja i wsparcie. Od dawna tego nie miałam.
    Grunt to poczekać na osobę dla której zmiany u nas będą absurdalne i pozwoli nam na bycie sobą oraz wprowadzanie wszelakich zmian prowadzących ku naszemu szczęściu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja dobrze to znam. Sama się zmieniałam nie dla siebie tylko dla kogoś. Ale również nie, aby przekonać kogoś do siebie, ale jednak, aby ten ktoś zrozumiał błąd jaki popełnia odrzucając mnie. Teraz wiem, że to nie było mądre, ani dojrzałe posunięcie. Choć również rozumiem swój wybór. Nie jedna kobieta postąpiła by pod wpływem emocji tak samo.
      Ja również jestem teraz z osobą, z którą chyba nie chcę teraz nikogo udawać. Nie chcę się zmieniać, a chcę być po prostu sobą. Udawanie jest bardzo męczące. Ale chyba to już jest całkiem inny temat. Cieszę się kochana, że Ty to zrozumiałaś, i wiesz już, że nie można się zmieniać dla kogoś, a dla siebie. Według mnie można się zmieniać pod względem swojego intelektu, nigdy wyglądu, bo to również jest temat rzeka. Teraz schudłam kilka kilogramów, jest mi źle. Chcę to zmienić, ale nie chcę zmieniać w sobie rysów twarzy, czy czegoś równie podobnego.
      Dziękuję za Twoje słowa. Zawsze lubię czytać Twoje komentarze, i z ogromną chęcią na nie odpisuje, całuję!

      Usuń
  3. Jeju ale mądrze napisane! Całość odnoście tekstu jest wspaniała i do tego cudowne zdjęcia <3
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo racji jest w tym co piszesz, zwykle osoba którą kochamy swoją obecnością motywuje nas do zmian na plus.
    Pięknie Ci w pastelowym różu, wspaniały zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zgodzić z tym co napisałaś. Jednak w tym wpisie nie chodziło mi do końca o tą rzecz. Chciałam przekazać fakt, że człowiek również zmienia się, gdy nie jest adorowany, kochany. Doszukuje się wtedy w sobie mnóstwa złych cech, które nagle mają dla niego znaczenie. Uważa, że właśnie to sprawiło, że jest z nim źle, że ten ktoś inny go nie chcę. A to nie jest prawdą.
      Sama byłam przekonana, że gdy zmienię się. Przerobię jak najbardziej umiem, to mi ulży. Absolutnie, nie. Człowiek, gdy czuję się niekochany, chcę poczuć się jakoś lepiej w swojej skórze. Ale nie dla siebie- dla kogoś.
      Bardzo dziękuję za komentarz, również za miłe słowa :)

      Usuń
  5. Mądrze napisane!! Świetny wpis, a do tego piękne zdjęcia, które przykuwają uwagę!
    Śliczny płaszcz i kolczyki!


    https://livetourevel.blogspot.com/2017/12/zohraofficial.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się zgodzić! Aczkolwiek każdy potrzebuje zmian, które motywują. Nakręcają nas by otworzyć się na nową przestrzeń i wyjść ze swojej strefy komfortu :) A pisanie pamiętnika, bloga - super terapia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze przyznać, że cały ten wpis zabrzmiał bardzo znajomo. Też przez to przechodziłam :) Tylko nie z powodu zranionych uczuć. Zostałam porządnie skrzywdzona przez słowa innych ludzi. I tak cholernie chciałam się zmienić,żeby w końcu przestać słyszeć kąśliwe uwagi na mój temat. Super, schudłam. Cieszyłam się z tego, wszyscy nagle zaczęli odnosić się do mnie baaardzo miło, nawet najgorsi wrogowie! I wiesz co? Nie potrafiłam znieść wspomnień. Wtedy zrozumiałam, że wszystko, na co tak ciężko pracowałam, nie było dla mnie. Zrobiłam to dla innych. Teraz, z perspektywy kilku lat, powiem tylko tyle, NIE WARTO! Zmiany są potrzebne, ale to Ty musisz tego chcieć i podejść do tego z rozwagą. Trzymaj się ciepło i rób więcej tak pięknych zdjęć! 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając Twój komentarz, muszę Ci przyznać jedno: BYŁAŚ TWARDA, ALE TRAFIŁAŚ NA ZŁYCH LUDZI. Nie rozumiem odrzucenia innych ludzi w stosunku do Ciebie tylko pod względem wyglądu. Dla mnie to bardzo niedojrzałe z ich strony i pewnie zdajesz sobie sprawę po czasie, że to było na marne, i całkowicie niepotrzebne. Jesteś widzę bardzo cudowną osobą z charakteru, pewnie również wrażliwą. To jest odpowiedzią dlaczego chciałaś się zmienić. Cieszę, że doszłaś do wniosku, że nie warto. Bo nigdy chyba nie jest warto zmieniać się dla kogoś.
      Bardzo Ci dziękuję za komentarz, oraz miłe słowa. Już jutro jadę robić te piękne zdjęcia, więc mam nadzieję, że wszystko wyjdzie po mojej myśli. Całuję mocno i pamiętaj: WIĘCEJ SIĘ NIE DAJ!

      Usuń
  8. Przepiękne zdjęcia, poklikałam do Zaful :)
    ******************************************

    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!

    MOGŁABYM PROSIĆ O JEDEN DŁUŻSZY KLIK? Z GÓRY DZIĘKUJĘ :)

    *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  9. smutny wpis. chciałabym zobaczyć uśmiech na Twojej twarzy :) bądź dobrej myśli. życzę Ci dużo radości i miłości <3
    W wolnej chwili zapraszam Cię do mnie :)
    https://lamodenathalie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutny? Nie... On właśnie nie miał być smutny, ale uświadamiający innym to wiele rzeczy związanych z własnym poczuciem swojej wartości. Pisałam go mimo wszystko będąc już bardzo szczęśliwa. Chciałam przekazać co czułam jakiś czas temu. Co zauważyłam zmieniając się wciąż na lepsze, lub ewentualnie gorsze.
      Zawsze jestem dobrej myśli. I trzymam się mocno przysłowia, że po burzy wychodzi słońce kochana. Buziaki! :)

      Usuń
  10. bardzo podoba mi się to co napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Właśnie miało to trochę wszystkim uświadomić, aby nie zmieniali się na potrzeby innej osoby, ale jednak na własne potrzeby.
      Kochana zapraszam do mnie częściej! :)

      Usuń
  11. Płaszcz cudny. Fason i kolor ekstra. Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mądrze napisany wpis. Nie warto się jednak aż tak zmieniać, czasami jednak służy to pokazaniu, jacy jesteśmy :)

    http://luxwell99.blogspot.com/2017/12/a-moment-of-peace.html

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładnie piszesz, świetne kolczyki!

    OdpowiedzUsuń