pub-3758145050718047

wtorek, 9 sierpnia 2016

Dalej nie pamiętam

"Jego wzrok jak zwykle skierowany był w moją stronę. Czułam się taka bezpieczna. Mogłabym patrzeć w te zielone oczy bez końca, i wcale nie dlatego, że lubię ten kolor. Albo, że również mam zielone oczy. Może był taki niesamowity, bo był odcieniem jego oczu, w których tak chętnie szukałam siebie. Widziałam dużo w tych oczach. Widziałam siebie, widziałam lekkie zagubienie. Gdy patrzył na mnie czułam ciarki na ciele. Czym jest miłość? Czy właśnie to nią jest? Mój puls przyspieszał kilkakrotnie. Czekaj. Nie teraz. Lekko uśmiechając się mówiłam mu, że u mnie jest wszystko dobrze. Oczywiście te słowa czasem były prawdziwe z moich ust. Wiecznie przecież źle nie było, ale nie wtedy. Tamtego wieczoru czułam się inaczej niż zwykle. On był o wiele dalej niż ja. Myśl, że dzieli nas kilkaset kilometrów była dla mnie okropna. W końcu chciałam zobaczyć jego uśmiech. Wolałabym, aby jego dłoń zawsze była na wyciągnięcie mojej ręki. A nie tylko w wyobraźni, którą ja mam przecież tak dobrą. Czasem ona była przydatna. Dzięki niej mogłam sobie go wyobrazić. Że stoi obok, taki uśmiechnięty jak zawsze z tym błyskiem w oku. Tak mi tego brakowało wieczorami. Mogłabym go nigdy nie zostawiać tylko trwać przy nim non stop. Jednak to nie było proste. A dla mnie wręcz niewykonalne. Każdy zachód słońca był dla mnie czymś z bajki. Lubię zachody słońca. Ale tylko z nim.
Spędzaliśmy dużo czasu razem. Zawsze tłumaczyłam sobie to tak, że jeśli nie będzie miał dla mnie czasu, to w najgorszym przypadku oznaczało by to fakt, iż nie jest mną zainteresowany. Albo go nudzę- różnie to tłumaczyłam. Jak się poznaliśmy? To właśnie jest najśmieszniejsze w tym wszystkim. Internet łączy ludzi. Czasem dzieli. Ale w tym przypadku mnie z nim połączył. Wszystko mieliśmy zaplanowane na ostatni guzik. Jedynie słowa, które mknęły wzajemnie w naszych kierunkach nie były dość przemyślane. Nie wiem jak powiedzieć i wzmocnić słowami to co próbuję przedstawić. To nie było chwilą, ulotną, która przeminęła z wiatrem. To było bardzo głębokie. Wtedy już wiedziałam- jestem zakochana. Teraz z biegiem czasu jestem wdzięczna za okazane serce. Lecz bólu, który mu zadałam nie mogłabym znieść sama. Na jego oczach wszystko między nami co nas łączyło podpalałam każdej nocy, przy świetle księżyca. Niszczyłam, wyrzucałam. Nie wiem czemu. Gdyby ktoś mnie złapał za rękę i spytał co robię chyba bym nie umiała odpowiedzieć na to pytanie. Teraz wiem. Niszczyłam szczęście. Rozszarpywałam na swoich oczach. I nikt za mnie tego nie robił. Robiłam to ja, osobiście. Ciężko mi teraz siebie zrozumieć. Ciężko mi zebrać myśli. Halo! Zabrałam sobie sama szczęście. Czy jest to wykonalne? Wszystko było by dobrze. Bardzo dobrze. Ale problem tkwił we mnie. Pamiętam te wakacje, gdy na plaży wyczekiwałam na wiadomość. Gubiłam się między swoimi myślami. Jedyne co pamiętam, to chciałam żeby dał mi znak życia. Zasnęłam. Gdy się obudziłam czekały na mnie wiadomości, kilka wiadomości. Pamiętał. Byłam taka szczęśliwa.
Ludzie czasem nie zdają sobie sprawy jak im źle, gdy zostają sami. Bo w końcu było tak źle z kimś, ale czy samemu jest dobrze? Uważam, że raczej nie. Zgubiłam się między swoimi kłamstwami, zazdrością i brakiem czegokolwiek. Teraz siedzę z kubkiem gorącej herbaty i piszę to co było dla mnie kilka miesięcy temu autentykiem. Teraz przeszłością. Nie chciałam. Przepraszam. Może zbyt wiele mówię to słowo, ale ma dla mnie znaczenie. Teraz jestem sama. Trochę zdruzgotana. Chwiejna. Nieugięta. Ale jestem.
Wszystko co działo się po tych chwilach nie miało już smaku. Było gorzkie. Jakby ktoś zapomniał dosypać odrobinę cukru. Zadowoliłabym się tą szczyptą, choć słodzę o wiele więcej. Zdania się poprzeplatały. Herbata wystygła. Ja umilkłam. Dalej nie pamiętam. A może problem tkwi, że pamiętać nie chcę? Bo odkąd go nie ma, to dla mnie jakby zatrzymała się ziemia"
















___________________________________________________________________________
Ponad 460 osób lubi nas na facebook'u! Ty również możesz do nich dołączyć!


27 komentarzy:

  1. Wow, wspaniałe zdjęcia! Cały post chłonęłam z zapartym tchem :) Jesteś niezwykle fotogeniczna! Bardzo ciekawa historia w poście. Czekam na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Strasznie się cieszę, że spodobała się, mam nadzieję, że kolejne wpisy również przypadną ci do gustu.
      Pozdrawiam gorąco! :)

      Usuń
  2. ciekawie opisane, a stylizacja w porządku, choć zmieniłabym trampki na jakieś sandały, ale to moje osobiste zdanie :)

    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że teraz tak na to patrząc to też bym je zamieniła na jakieś fajne sandały, albo coś, ale to wiesz wtedy szybko się szykowałam. Wszystko tak szybko, pospieszali, i wyszłam co miałam pod ręką. Ale licze się z Twoim zdaniem. Przymknijmy oko na te trampki.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. bardzo ładne zdjęcia :) ciekawy tekst lekko mógłbym się z nim utożsamić ale to trochę inna historia :) bardzo ładnie wyglądasz na zdjęciach :)
    http://anthonytom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zdjęcia się podobają :) Tekst jest chyba utożsamieniem dość wielu osób.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. wpadłam na posta przypadkiem, ale szybko się czytało :)
    super sesja. widze, że nie tylko ja mam problem z powykręcanymi ramiaczkami od stanika haha :D

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem Ci, że z tymi ramiączkami to urwanie głowy, zależy jeszcze jaki stanik, i wiesz, ale tak- nie tylko Ty :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Zachody słońca podziwiane w samotności nigdy nie są tak samo zachwycające...
    Pięknie wyglądasz! :*
    www.xavilove.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie! Zgadzam się w 100 %!
      Dziękuję! :*
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  6. Świetny post, czytałam go z takim zainteresowaniem jak dawno żadnego nie czytałam! Świetne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo mi miło to słyszeć! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Piękny post i ciekawie się czytało. :) Zdjęcia z pieskiem są cudowne!

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpadłem tu przypadkowo, zakochałem się �� i dzieli nas tylko kilkadziesiąt kilometrów ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak to mówią do zakochana jeden krok.. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Zdjęcia są rewelacyjne, blog sam w sobie ma to coś. Megga podoba mi się sesja!
    Pozdrawiam, Weronika
    xoxo
    Mój blog :) klik <3

    OdpowiedzUsuń
  10. jesteś bardzo ładną dziewczyną :) Zdjęcia są śliczne wykonane w bardzo fajnym miejscu pełnym zieleni,co mi się podoba bardzo :) Buziaki :*
    mój blog --> http://wiczka12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że się podobają i trafiają w gust. Starałam się właśnie korzystać jeszcze z uroków lata i dlatego zdecydowałam, że będą one robione w takich klimatach. :)
      Buziaki!

      Usuń
  11. Cudownie się czyta. Temat? Bliski mojemu sercu. A na dodatek świetne zdjęcia. Gratuluje dobrej roboty! :) W wolnej chwili zapraszam do siebie http://bogwilife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Mam nadzieję, że jeśli fragment się podoba, to spodoba się również całość mojego pomysłu, który już się zbliża :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Świetnie sie czyta <3 Piękne zdjęcia :*


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post, przyjemnie mi się go czytało.
    Jesteś bardzo fotogeniczna i masz przepięknego pieska!
    http://pogusiowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kopara mi opadła po przeczytaniu tego tekstu.
    "Zgubiłam się między swoimi kłamstwami, zazdrością i brakiem czegokolwiek." - idealne, w samo sedno.
    Jesteś taką perełką w tym blogowym świecie, bardzo Ci kibicuję, gdy w przyszłości postanowisz wydać coś swojego z wielką przyjemnością kupię i przeczytam jednym tchem jak te teksty.

    OdpowiedzUsuń